
W naszym domu stosy piętrzących się książek dla dzieci zadziwiają niejednego z gości. Jeszcze przed przyjściem na świat, Jula odziedziczyła po moich siostrzenicach pokaźną kolekcję klasyki dziecięcej, sprawdzonej, wysłużonej, wyczytanej po 100 razy, albo i więcej.